SZTUCZNA INTELIGENCJA.
Czym jest?
Wg sławy fizyki teoretycznej prof. Andrzeja
Dragana inteligencja jako taka to
zdolność do odnajdywania podobieństw, czyli wykrywania analogii. Chodzi o to, żeby myśląc skracać ciągi decyzyjne poprzez
zastępowanie wielu ich elementów mniejszą liczbą. Tym samym w krótszym czasie
osiągnąć oczekiwany efekt. Aby tego
dowieść zorganizowano konkurs dla informatyków piszących algorytmy komputerowe.
Kto skróci zadany program, czyli bardziej go skompresuje i znajdzie w nim
więcej analogii, otrzyma wysoką nagrodę
pieniężną. Rywalizacja trwa już 12 lat, lecz okazuje się, że z każdym terminem wyłonienia zwycięzcy pojawia się algorytm:
krótszy i wydajniejszy od poprzedniego.
Czy zatem kolejni programiści znajdując więcej wspólnych cech w
ocenianym algorytmie i zastępując go sprytniejszym, są inteligentniejsi od swych
kolegów współzawodników? Być może.
Kiedy śp. prof. Lech Falandysz legalizując
działania prezydenta Lecha Wałęsy znajdował analogie między obowiązującym
prawem, a prawem stosowanym przez siebie, wywołując tym samym osłupienie i protesty jurystów, był
bardziej inteligentny od nich? Czy twórcy sztucznego serca, które zbudowali na
zasadzie zwykłej pompy, znajdując
analogię między nią, a sercem naturalnym byli twórczo inteligentni? Można
mnożyć przykłady odkrywania praktycznych
analogii w dedukcji i działaniach pojedynczych
ludzi, ale także ich zbiorowisk czy organizacji. Czy zatem naprawdę Ci,
którzy szybciej i skuteczniej wykorzystując swoje przyrodzone zdolności do
odnajdywania podobieństw i stosowania ich w
praktyce są inteligentniejsi od innych? Wydaje się, że tak. W takim razie ogromnie pojemne, nieustannie trenowane maszynowo
sieci neuronowe nazywane sztuczną inteligencją IA i działające na zasadzie kojarzenia faktów,
analogii, i minimalizacji błędu są naprawdę po ludzku inteligentne?
Rzeczywiście sieć neuronowa jest czymś co przypomina strukturę ludzkiego mózgu,
ale…pozbawioną emocji i uczuć oraz, co
najważniejsze, świadomości. Przecież nie jest mózgiem. To tylko piekielnie sprawna
maszyna, program komputerowy, którego
twórcy do dzisiaj nie wiedzą jak działa
w swojej ukrytej warstwie.
Czy zatem ogromna, pojedyncza sieć neuronowa zwana sztuczną inteligencją IA
oraz rozwijające się błyskawicznie jej
produkty, jak modele językowe np. Chat GTP, działające na zasadzie dostrzegania analogii w zbiorze danych, wpakowanych w jej
pamięć w trakcie uczenia maszynowego jest bardziej inteligentna od ludzi? Nie
jest. Jest tylko szybsza i sprawniejsza
od ludzkiego mózgu w analizowaniu informacji, znajdowaniu podobieństw i ich
kompresji, aby jak najefektywniej
wykonać nałożone zadanie.
Znamy mędrków z dobrą pamięcią
powtarzających wyuczone, banalne,
pozornie odkrywcze kwestie jak własne. Ich wypowiedzi i postępowania pozbawione
osobistych refleksji nie przysparzają
jakichkolwiek nowych treści. Są odtwórcze. Podobnie działa każdy magnetofon. Czy magnetofon jest
inteligentny? Oczywiście, że nie. Na początku przygody z sieciami neutronowymi
było podobnie. Sieci te były odtwórcze. Ogromna ilość danych, niemalże
zawartość Internetu, jakimi je karmiono,
pozwalała odpowiadać na zadane pytania, czy rozwiązywać określone problemy
tylko w sposób i w zakresie zapamiętanych treści. Co więc się wydarzyło, że
sieci zaczęły zachowywać się inaczej? Wygląda na to, że terabajty
informacji, jakimi je nakarmiono, zaczęły się w nich nie mieścić.
Dlatego w trakcie uczenia maszynowego
ulegały samoczynnej kompresji. Sieć wybierała z nich tylko esencję, a wszystkie
wcześniejsze, gotowe recepty na cokolwiek, zastąpione krótszymi, znikały. Co się więc wydarzyło, że mimo utraty gigantycznej
ilości danych wejściowych sieć sprawnie,
z coraz mniejszym błędem obsługuje modele językowe np. Chat GPT-4 lub najnowszy
Chat GPT-5? Odpowiedź jest tylko jedna. Sieć w nieznany jeszcze sposób, w
swojej warstwie ukrytej, posiadła umiejętność dostrzegania analogii
pomiędzy znanymi z treningu wzorcami, ale w całkowicie innych krótszych sformułowaniach. Trudzi się nad tym matematyka najwyższa z wyższych. Czy uda się jej opisać równaniami procesy
jakie zachodzą w sieciach neuronowych i poznać ich istotę? Poczekajmy. Jednak stara prawda naukowego
dociekania ostrzega „ bytów nie mnożyć,
fikcji nie tworzyć, a fakty tłumaczyć jak najprościej”. Zatem tego się
trzymajmy.
Andrzej Antoni Skarbek
Stowarzyszenie Historyczne
ODROWĄŻ