poniedziałek, 1 grudnia 2025

 

SZTUCZNA INTELIGENCJA.

Czym jest?

Wg  sławy fizyki teoretycznej prof. Andrzeja Dragana  inteligencja jako taka   to zdolność do odnajdywania podobieństw, czyli  wykrywania analogii. Chodzi  o to, żeby  myśląc skracać ciągi decyzyjne poprzez zastępowanie wielu ich elementów mniejszą liczbą. Tym samym w krótszym czasie osiągnąć oczekiwany efekt.  Aby tego dowieść zorganizowano konkurs dla informatyków piszących algorytmy komputerowe. Kto skróci zadany program, czyli bardziej go skompresuje i znajdzie w nim więcej analogii,  otrzyma wysoką nagrodę pieniężną. Rywalizacja trwa już 12 lat, lecz okazuje się, że z każdym  terminem  wyłonienia zwycięzcy pojawia się algorytm: krótszy i wydajniejszy od poprzedniego.  Czy zatem kolejni programiści znajdując więcej wspólnych cech w ocenianym algorytmie i  zastępując go  sprytniejszym, są inteligentniejsi od swych kolegów współzawodników? Być może.

 Kiedy śp. prof. Lech Falandysz legalizując działania prezydenta Lecha Wałęsy znajdował analogie między obowiązującym prawem, a prawem stosowanym przez siebie, wywołując tym samym osłupienie  i protesty jurystów,   był bardziej inteligentny od nich? Czy twórcy sztucznego serca, które zbudowali na zasadzie zwykłej pompy,  znajdując analogię między nią, a sercem naturalnym byli twórczo inteligentni? Można mnożyć  przykłady odkrywania praktycznych analogii w dedukcji i działaniach pojedynczych  ludzi, ale także ich zbiorowisk czy organizacji. Czy zatem naprawdę Ci, którzy szybciej i skuteczniej wykorzystując swoje przyrodzone zdolności do odnajdywania podobieństw i stosowania ich w  praktyce są inteligentniejsi od innych? Wydaje się, że tak.  W takim razie  ogromnie pojemne, nieustannie trenowane maszynowo sieci neuronowe nazywane sztuczną inteligencją  IA i działające na zasadzie kojarzenia faktów, analogii, i minimalizacji błędu są naprawdę po ludzku inteligentne? Rzeczywiście sieć neuronowa jest czymś co przypomina strukturę ludzkiego mózgu, ale…pozbawioną emocji i uczuć  oraz, co najważniejsze,   świadomości. Przecież  nie jest mózgiem. To tylko piekielnie sprawna maszyna, program komputerowy,  którego twórcy do dzisiaj  nie wiedzą jak działa w swojej ukrytej warstwie.

Czy zatem ogromna, pojedyncza  sieć neuronowa zwana sztuczną inteligencją IA oraz  rozwijające się błyskawicznie jej produkty, jak modele językowe np. Chat GTP,   działające na zasadzie dostrzegania  analogii w zbiorze danych, wpakowanych w jej pamięć w trakcie uczenia maszynowego jest bardziej inteligentna od ludzi? Nie jest. Jest tylko  szybsza i sprawniejsza od ludzkiego  mózgu  w analizowaniu  informacji, znajdowaniu podobieństw i ich kompresji,  aby jak najefektywniej wykonać nałożone zadanie.

Znamy mędrków z dobrą pamięcią powtarzających wyuczone,  banalne, pozornie odkrywcze kwestie jak własne. Ich wypowiedzi i postępowania pozbawione osobistych refleksji  nie przysparzają jakichkolwiek nowych treści. Są odtwórcze. Podobnie działa  każdy magnetofon. Czy magnetofon jest inteligentny?  Oczywiście, że nie.  Na początku przygody z sieciami neutronowymi było podobnie. Sieci te były odtwórcze. Ogromna ilość danych, niemalże zawartość Internetu, jakimi  je karmiono, pozwalała odpowiadać na zadane pytania, czy rozwiązywać określone problemy tylko w sposób i w zakresie zapamiętanych treści. Co więc się wydarzyło, że sieci zaczęły zachowywać się inaczej? Wygląda na to, że  terabajty  informacji, jakimi je nakarmiono, zaczęły się w nich nie mieścić. Dlatego  w trakcie uczenia maszynowego ulegały samoczynnej kompresji. Sieć wybierała z nich tylko esencję, a wszystkie wcześniejsze, gotowe recepty na cokolwiek, zastąpione krótszymi,  znikały.  Co się więc wydarzyło, że mimo utraty gigantycznej ilości danych wejściowych  sieć sprawnie, z coraz mniejszym błędem obsługuje  modele językowe np. Chat GPT-4 lub najnowszy Chat GPT-5? Odpowiedź jest tylko jedna. Sieć w nieznany jeszcze sposób, w swojej warstwie ukrytej,   posiadła umiejętność dostrzegania analogii pomiędzy znanymi z treningu wzorcami, ale w całkowicie innych krótszych  sformułowaniach. Trudzi się nad tym  matematyka najwyższa z wyższych.  Czy uda się jej opisać równaniami procesy jakie zachodzą w sieciach neuronowych i poznać ich istotę?  Poczekajmy. Jednak stara prawda naukowego dociekania  ostrzega „ bytów nie mnożyć, fikcji nie tworzyć, a fakty tłumaczyć jak najprościej”. Zatem tego się trzymajmy.

Andrzej Antoni Skarbek

Stowarzyszenie Historyczne ODROWĄŻ

 

Brak komentarzy: