poniedziałek, 3 sierpnia 2026

 


SALA JEDNOŚC

             Czy w Sędziszowie ktoś jeszcze pamięta ul. Teatralną (obecnie Stanisława Wyspiańskiego)  i szeroko rozpostartą przy niej kultową SALĘ JEDNOŚĆ? Tę austriacką ujeżdżalnię koni,  przebudowaną potem przez polskie już  władze Sędziszowa na salę widowiskowo-balową? Stworzoną na ostoję międzywojennego życia kulturalnego miasta, między innymi amatorskiego teatru REDUTA oraz męskiego chóru ECHO? A także objazdowego  kina oraz  miejsca  tradycyjnych z kotylionami  bali karnawałowych? No i miejsca ważnych,  politycznych spotkań sędziszowskiego społeczeństwa.                                            



Po lewej jatki mięsne, a za nimi frontowa ściana SALI JEDNOŚĆ. Za nią na lewo wjazd na ul. Teatralną. Widoczna na wprost  ulica Bednarska.


            Dokładnie nie wiadomo kiedy wzniesiono ten budynek. Prawdopodobnie był to przełom XVIII i XIX wieku, gdy w Sędziszowie  zaczęła stacjonować austriacka kawaleria, wpierw szwoleżerowie, sformowani z resztek  legendarnych dywizjonów ochotników galicyjskich księcia Józefa Poniatowskiego, potem węgierscy husarzy i aż do pierwszych lat XX wieku ułani galicyjscy. Dowodzili nimi austriaccy rotmistrzowie, jak np. w I połowie XIX wieku hr. Joseph won Thurn, potem Carl von Kinsky, a także Wilhelm von Hammerstein - Equord. Oficerowie ci wynajmowali kwatery  w najlepszych mieszczańskich domach miasta. Żołnierze natomiast stacjonowali w   koszarach urządzonych w dawnym pałacu hr. Michała Potockiego, właściciela Sędziszowa i fundatora klasztoru O.O. Kapucynów. Zaadaptowany na cele militarne pałac przez cały XIX wiek stał się centrum życia gospodarczego, a Sędziszów tętnił życiem typowego miasteczka garnizonowego. Wojsko w sile kawaleryjskiego szwadronu liczącego  około 200 żołnierzy  skupowało od okolicznego  ziemiaństwa, a po uwłaszczeniu też od lokalnych chłopów żywność, owies, siano, ale też niezwykle wytrzymałe, inteligentne i eleganckie  konie rasy małopolskiej. Hodowano je powszechnie w okolicznych szlacheckich dworach. Ich wyjątkowe walory ukształtowało przez lata połączenie genów koni arabskich, angielskich i rodzimych klaczy.

     Konie te wymagały codziennej opieki ze strony masztalerzy, rymarzy, kowali i innych rzemieślników, co kształtowało garnizonowy charakter miasta. Oficerowie oczekiwali na stosowne do ich rangi   mieszkania, restauracje , a także bale organizowane w ujeżdżalni przystosowywanej w razie potrzeby do  tanecznej zabawy.  Żołnierze zaś bawili się przy piwie w szynkach prowadzonych przez żydowskich mieszkańców miasta. Niestety też umierali lub ginęli. Wojsko chowało ich na wydzielonej działce położonej przy zachodniej granicy sędziszowskiego cmentarza, istniejącej do dzisiaj. Na ich grobach pochowano też żołnierzy, którzy zginęli podczas walk jakie stoczyła podczas Wielkiej Wojny  w okolicach Sędziszowa armia austriacka z wojskami rosyjskimi jesienią 1914 i wiosną 1915 roku.  W roku 1960 władze miasta upamiętniły ten wojskowy cmentarzyk trzydziestoma bezimiennymi cokołami zdobnymi w żeliwne krzyże i widoczną w tle fotografii stosowną tablicę pamiątkową.


 

 

Miejsce pochówku żołnierzy austriackich ze szwadronów kawaleryjskich jakie stacjonowały w Sędziszowie na przestrzeni XIX wieku, a także tych, którzy zginęli w Wielkiej Wojnie w okolicach Sędziszowa jesienią 1914 i wiosną 1915 roku.

     

            Choć armia była austriacka i jej wyżsi oficerowie to Austriacy lub Czesi, to  oficerowi niżsi rangą, podoficerowie  i oczywiście szeregowi ułani byli rdzennymi Polakami. Austriacy dostrzegając ich wyjątkowe predyspozycje do formacji ułańskich wyposażonych w charakterystyczne lance, zdobne karmazynem wysokie, graniaste czapki i zielone  mundurowe kurtki „ułanki”  utworzyli z nich elitarną jazdę swojej armii.  Aby bez względu na pogodę i pory roku szkolić żołnierzy i ich ułańskie konie, wykuwać ich absolutne posłuszeństwo, trenować zwroty w miejscu i gwałtowne zatrzymania niezbędne w walce na lance i szable niezbędna była  ujeżdżalnia. Obiekt taki posadowiono w centrum miasteczka, aby podczas treningu  być  blisko obsługi technicznej kawaleryjskiego konia i jego jeźdźca.  Opieka ta  zapewniała gotowość marszową ułańskich szwadronów. Ujeżdżalnia była też miejscem publicznych popisów i rywalizacji sędziszowskich ułanów, którzy prezentowali tam swoją sprawność i jeździecki kunszt.

Po  146 latach zaborów, u progu niepodległości,  sędziszowianie   nazwali głęboko wrosłą w miasto,  austriacką  ujeżdżalnię  koni SALĄ JEDNOŚĆ. Tym samym, nie tylko   symbolicznie wypełnili  potrzebę manifestacji narodowego zjednoczenia. Dawna  masztalarnia z czasów zaborów stała się dla nich kulturalnym  centrum  miasta i jakby  ich wspólnym  domem. W dwudziestoleciu międzywojennym budynek ujeżdżalni  został wyremontowany i zmodernizowany. Nadano mu charakter i funkcję sali teatralno – kinowej. Wydzielona została scena i garderoba.  Na deskach tej sceny brylował zespół  teatralny OSP „REDUTA” prowadzony przez niezapomnianą Marię Satkowską, a także grupa teatralna „Strzelców”, Towarzystwa Szkoły Ludowej i  Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Męskiej. Wystawiano w niej sztuki Aleksandra Fredry, Franciszka Zabłockiego, Henryka Sienkiewicza i innych. Tu też odbywały się zabawy, publiczne spotkania i polityczne wiece. Podczas okupacji SALA JEDNOŚĆ znalazła się na terenie żydowskiego getta. Z oczywistych powodów przestała pełnić swą poprzednią  kulturalno-społeczną funkcję. Po wyzwoleniu, zaniedbana i zniszczona upływem czasu wróciła na krótko do sędziszowskiego społeczeństwa. Wyświetlano w niej głównie  filmy. Sporadycznie organizowano zabawy taneczne.  Reaktywował się też na krótko teatr REDUTA, ale przedwojenny chór ECHO i inne  zespoły teatralne nie podjęły działalności.

W nieodległym Wielopolu Skrzyńskim podczas seansu kina objazdowego  11 maja 1955 roku  spłoną drewniany barak szkolny. W  pożarze zginęło 58 osób w tym aż 38 dzieci. Była to jedna z największych katastrof w powojennej Polsce. Tragedia ta wymusiła całkowita zmianę przepisów przeciwpożarowych, ale także zamknięcie wielu podobnych obiektów. Tak też stało się z SALĄ JEDNOŚĆ. Władze administracyjne wyłączyły ją z użytkowania i po półtora wieku od wzniesienia budynku Salę, dawną ujeżdżalnię kawaleryjskich koni,  rozebrano i wyburzono, a funkcję placówki  krzewienia kultury  przejął obszerny, nowoczesny i wielofunkcyjny Dom Kultury. To w nim w obszernej sali widowiskowo – kinowej na 278 miejsc zagościło kino o nazwie JEDNOŚĆ,  wiążąc w jedną całość ponad 100 letnią historię kulturowej tradycji miasta.

                             Andrzej Skarbek - Stowarzyszenie Historyczne ODROWĄŻ w lipcu 2026 r.


Źródła:

1.       Archiwum prywatne pana Kazimierza Hoedla

2.       Militar–Szematismus des osterreichischen Kaiserthums  (Szematyzm Wojskowy Cesarstwa Austriackiego)

3.       Wikipedia

 


Brak komentarzy: